czwartek, 6 listopada 2014

Panama 4 listopada 2014 r


 

4 listopada Panama
Niestety moje obawy przeszły wszelkie oczekiwania. Padłyśmy ze zmęczenia natychmiast. Przez dziury wiał wiatr i było fajnie. Wszystko szumiało chrupało. Ale nie wzbudzało obaw . Około 4 rano Lidka zapragnęła wizyty w kibelku. Bała się sama iść po molo. więc poszłam  z nią. Niestety ona po powrocie usnęła. a ja nie.  I zaczęło się W pewnym momencie otwieram oczy. a tu po belce na wprost mnie zasuwa szczur. Za chwilę następny goni po suficie., Za chwilę następny. Potem to już wolałam tego nie widzieć. Oczywiście ze strachu już nie zasnęłam. Wysoko nad pod sklepieniem dachu świeciła się żarówka. W pewnym momencie  słyszę jakieś dziwne  piski. Otwieram oczy, a tu na syficie pełno szczurów. Jak one się  trzymały tej blachy nie wiem. Moje przerażenie osiągnęło Himalaje.  Rano Lidka po mojej opowieści tylko zapytała "zrobiłaś zdjęcie?". Śniadanko w stylu środkowo amerykańskim jajko smażone. Elias umawia nas z Carlosem na zwiedzanie Panama City. Potem ostatnie zdjęcia i na łódkę z powrotem do Panama City. Na lądzie przejmuje nas na lądzie inny kierowca. Planujemy być w mieście około 10 rano. Ale nasze plany runęły. Dziś jest święto flagi. Pozamykane ulice nawet w małych miastach. Przed Panamą stoimy 3 godziny w korku. Do hotelu przyjeżdżamy na 14. Oczywiście czekamy jeszcze na przyjazd Carlosa. Przesiadamy się z walizkami do jego samochodu i jedziemy na terminal autobusowy kupić bilety do San Jose w Kostaryce. Po drodze dochodzi do nieporozumienia . Carlos chce dwa razy tyle ile było umówione wczoraj Walczymy o swoje. Na dworcu, gdy kupujemy bilety przynosi nam walizki i stwierdza, że nie pojedzie za te pieniądze, które były ustalone. Na dworcu nie ma przechowalni bagażu. Ustalamy, że zawiezie nas nad kanał Panamski i do hotelu a potem sobie poradzimy. Jedziemy nad kanał. Robi niesamowite wrażenie. Wąskie dwa szlaki wodne i wielkie jak mutanty statki płynące po nich. Cztery pojazdy jak lokomotywy jadące po po szynach obu stronach statku dzięki linom  którymi są powiązane  powodują, że statki płyną równo nie zbaczając z linii. Statek z przodu i z tyłu jest przywiązany do tych pojazdów na szynach i nie może nawet drgnąć w bok. Wychodzimy z Miraflores – to punkt widokowy na kanał, a Carlosa nie ma. Czekamy 20 minut i nie wiemy co robić. Zabrał nasze walizki i odjechał. Dzwonimy do Elisa. On obiecuje interweniować. Po kilku minutach zjawia się Carlos. Nawet nie przeprosił za całe zamieszanie. Jedziemy do hotelu. Tam potrącam mu za nerwy i koszty telefonu i rozstajemy się. W hotelu zostawiamy bagaż - Karolina recepcjonistka robi nam uprzejmość i przechowuje go, a my ruszamy na stare miasto. Zjadamy obiad w restauracji poleconej przez taksówkarza i potem chodzimy po przepięknych wąskich uliczkach starego miasta. Jest śliczne. Trochę przypomina Quito w Ekwadorze. Widać że dzięki UNESCO włożono to wiele wysiłku, by odnowić śliczne kamienice. Stare Miasto Casco Vieho jest bardzo rozległe. Czujemy się bezpieczne mimo zmroku, bo z okazji święta jest tak dużo policji ,że chyba więcej niż przechodniów. Wracamy po bagaż i na dworzec autobusowy. Dworca może pozazdrościć każde polskie miasto. Wielkie czyste i wspaniale zorganizowane. Autobus też w porządku, a kierowcy super mili . Też do pozazdroszczenia. Niestety przed nami 15 godzin jazdy. Ale za to 12 razy taniej niż bilet lotniczy na tej trasie







wschód słońca  nad Karaibami

szczury prymityw ale satelita jest

Indianka Kuna na przystani

Indianki Kuna rzucają się w oczy

stacja benzynowa na morzu dla łodzi



wcale nie widać że płynie

te lokomotywy  utrzymują kierunek statku

jak takie kolosy zmieszczą się w tym kanale
strój tradycyjny ale telefon współczesny
Stara Panama czyli Casco Vieho
Budynki pokolonialne odnowione
Katedra
tu siedziała orkiestra
piękna willa
kolejny piekny budynek
restauracja Manolo
stare miasto nas urzekło
takiego dworca autobusowego możemy pozazdrościć
jak to prowadzić by przepłynąć


w Casco Vieho

To na dowód że tam byłam




nowoczesna Panama City
tamy na  kanale
ten potwór też płynie

Lidka przed piękną willą






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz