Madagaskar
Morondawa
13 listopada 2012 Morondawa
Po śniadaniu w hotelu Karibo
ruszamy w kierunku Morondawy. Chcieliśmy kupić znaczki na kartki. Pan na
poczcie najpierw zginął na dłuższy czas. Potem przyniósł nam ogromny pakiet
znaczków. Oświadczył nam że znaczek na pocztówkę do Europy kosztuje 2700
ariarów, a on ma tylko znaczki nominale 100 ariarów. Musiałybyśmy więc nakleić
27 znaczków na pocztówkę. Bardzo nas to ubawiło Może kupimy w Morondawie. Droga
wyboista. Przeprawiamy się przez Tsibirinhie. Trasa pomiędzy rzeką a Morondawą
to kraina baobabów. Z każdym kilometrem widzimy ich coraz więcej. Oczywiście każdy
nas zachwyca i każdy chciałoby się sfotografować, ale jest ich tak dużo i każdy inny. Zatrzymujemy
się przy świętym baobabie. Jest to podobno największy i najstarszy baobab na
Madagaskarze. Związana jest z nim legenda iż pewne małżeństwo, które nie mogło
mieć dzieci i szukało pomocy u różnych znachorów będąc w drodze spało pod tym
baobabem. Mężczyźnie przyśniło się że będzie miał dziecko jeśli złoży pod tym
baobabem ofiarę z czerwonego zebu. Rano kupił zebu i złożył z niego ofiarę. Po
10 miesiącach jego żona urodziła dwójkę
dzieci chłopca i dziewczynkę. od tej pory drzewo to uznawane jest za święte, a
pary które starają się o dzieci przybywają tu z pielgrzymką baobab jest
imponujący. Następnym ciekawym egzemplarzem jest baobab miłości. Jego pień w
pewnym miejscu się rozdwaja i jest skręcony jak para w miłosnym uścisku.. Po
drodze mijamy dziesiątki baobabów. Każdy godny uwiecznienia na zdjęciu. Gilbert
pokazuje nam baobab kobietę i baobab mężczyznę. Po obejrzeniu ich pni z cechami charakterystycznymi dla kobiety i
mężczyzny wiemy skąd wzięła się ta nazwa. Na koniec docieramy do alei baobabów.
Jest to aleja wzdłuż której rośnie kilkadziesiąt ogromnych baobabów. Jest to
najbardziej rozpoznawalne miejsce na Madagaskarze. Chociaż widziałam to miejsce
wielokrotnie na zdjęciach w rzeczywistości jest jeszcze piękniejsze. Nasz
zachwyt nie ma końca. Robimy dziesiątki zdjęć by uwiecznić to co nas tak
zachwyciło. Wszędzie gdzie okiem sięgnąć
widać baobaby. Kupujemy owoce baobabu na pamiątkę. Po południu docieramy
do Morondawy. Zatrzymujemy się w hotelu nad samym kanałem mozambickim. Hotel
nosi nazwę Bougenvilla. Ruszamy na plaże. piasek jaśniutki tak drobny i miękki
jak aksamit woda cudownie ciepła. Plaża szeroka długa jak okiem sięgnąć aż po
horyzont. Jest po prostu bosko. W tym garnku miodu jest łyżka dziegciu. Gilbert zawiadamia nas że na jutro nie mamy samochodu na przejazd do Antsirabe. Proponuje nam wynajęcie samochodu za 400000 ariarów. My nie godzimy się. Zdecydowaliśmy że on poszuka samochodu busa z turystami tak by koszt był niższy i byśmy jurto dotarły do Antsirabe. My też postanowiłyśmy włączyć plan „B” Idziemy na dworzec i dowiadujemy się że możemy jechać busikiem. Gilbert załatwia dużego busa sprintera i jak oświadcza 4 turystów i 2 Malgaszy jako pasażerów. W ten sposób koszt przejazdu zostanie zmniejszony. Musimy mu jednak dać 150000 ariarów czyli około 60 euro.
Oglądamy cudny zachód słońca nad kanałem mozambickim. Zjadamy kolacje siedząc w restauracji praktycznie na plaży. Ryby które zamówiłyśmy świeżutkie i pyszne.
![]() |
| Ciekawe kto dzwoni z tego telefonu |
![]() |
| żeglarze na Manombolo |
![]() |
| Groby u Malgaszy są zdobione |
![]() |
| Raczej głodu nie cierpi |
![]() |
| drzewo zwane płomieniem |
![]() |
| wygląda jak bawełna |
![]() |
| Na targu |
![]() |
| Dodaj napis |
![]() |
| święty baobab |
![]() |
| ten baobab to dziewczynka |
![]() |
| a to chłopczyk |
![]() |
| Lidka próbuje objąć święty baobab |
![]() |
| Baobaby są wszędzie |
![]() |
| Na Madagaskarze jest 8 gatunków baobabów |
![]() |
| Jeszcze inna grupa baobabów |
![]() |
| Aleja baobabów |
![]() |
| Baobab miłości |
![]() |
| pamiątkowe zdjęcie |
![]() |
| Fajny grubasek |
![]() |
| Gałęzie mają nieprawdopodobnie powyginane |
![]() |
| i nieprawdopodobna zieleń |
![]() |
| kameleony też są wszędzie |
![]() |
| ale jestem ciekawa |
![]() |
| w alei baobabów |
![]() |
| jeszcze inny gatunek |
![]() |
| malownicze nad stawem |
![]() |
| na plaży w Morondavie |
![]() |
| i zachód słońca |





























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz