Wyspy Oceanu Indyjskiego 2012
Mauritius, Madagaskar Reunion Majotta, Seszele
W tym roku postanowiłam odwiedzić wyspy Oceanu Indyjskiego Mauritius Madagaskar Komory- Mayottę- Reunion i Seszele. Przeznaczyłam na to 30 dni. Tym razem jadę z Lidką
 |
| Ekipa przed odlotem miny ma nietęgie |
2-3 listopada 2012 r Mauritius
O godzinie 10 40 ruszamy przez
Frankfurt i Dubaj na Mauritius. Podróż
liniami Emirates to przyjemność.
Lądowanie we Frankfurcie, krótki postój ,potem przelot do Dubaju. Lotnisko w
Dubaju bardzo się rozrosło w ciągu 4 lat. Tu mamy 4 godziny czekania, ale nie
nudzimy się. Na lotnisku w Dubaju zaczynają się nasze przygody. Podczas
odprawy zażądano od nas biletu powrotnego z Mauritiusa. My bilet powrotny do Polski mamy
z Seszeli. Bilet z Mauritiusa na Madagaskar jest w walizce, bo nie był
potrzebny. Musimy udowodnić że wylecimy z wyspy inaczej nie wpuszczą nas do samolotu. Pracownica wzywa kierownika. Początkowo człowiek
jest niezłomny,, ale w końcu machnął ręką i nas wpuścił. Bardzo ubawiła nas myśl o tym, że Europejczyk musi udowadniać że ma bilet powrotny. No cóż, jak się ktoś dostanie do raju to może nie chcieć wrócić. Następnego
dnia o 9 40 lądujemy na lotnisku na Mauritiusie. Lotnisko położone jest na
południu wyspy. My hotel mamy na północy. Podróż do hotelu trwa około godziny. Jest
ciepło, ale nad wyspą wiszą ciężkie chmury.
Zarezerwowany hotel położony jest
bezpośrednio przy plaży. Dostajemy dwupoziomowy apartament z kuchnią dwoma pokojami i widokiem na ocean.
Teraz szybka toaleta i ruszamy do
wielkiej atrakcji Mauritiusa ogrodu botanicznego. Korzystamy z komunikacji
miejskiej. Na jednym z przystanków kobieta zaczepia nas i poleca odwiedzenie
świątyni hinduskiej. Okazuje się że
jesteśmy obok Maheswarnath największej i najbardziej kolorowej świątyni na wyspie Oczywiście korzystamy z okazji i zwiedzamy ją. Autobusem przy wydatnej pomocy konduktora docieramy do
ogrodu botanicznego.Spędzamy tam ponad 3
godziny. Ogród to prawdziwy raj na Ziemi a może arka Noego tylko w wydaniu
roślin.
Wspaniale przygotowana ekspozycja
najciekawszych roślin tropikalnych na
świecie. Palmy, lilie krzewy i drzewa.
Wiele roślin kwitnie. Na dodatek tutaj
jest wiosna. Ptaki śpiewają. Jest cudownie. Najciekawsze są chyba lilie
wiktorii wspaniałe rośliny wodne o
ogromnych liściach, W tej chwili są w okresie kwitnienia, i mają najokazalsze
liście. Niektóre nawet ponad 1,5 metra.
Na koniec niespodzianka małe zoo
a w nim ogromne żółwie .
Po drodze do hotelu zatrzymujemy
się na chwilę w Port Luiz stolicy wyspy. Spacerujemy po waterfront czyli
dzielnicy portowej. To najnowocześniejsza część miasta ale i najbardziej
interesująca. Tu nasze pierwsze spotkanie z kuchnią Mauritiusa. Ryby,
ośmiornice – po prostu delicje. Powrót do hotelu to już wyzwanie. Po godzinie
18 nie jeżdżą już żadne autobusy. Mieszkańcy
po prostu siedzą w domach. Musimy wziąć taksówkę. Targujemy cenę.
Jedziemy za połowę stawki wyjściowej. Umawiamy się z kierowca że podwiezie nas jeszcze na pokaz tańca Sega. To
gdzieś niedaleko naszego hotelu ale o 19
panują tu już egipskie ciemności. W hotelu recepcjonista daje nam adres gdzie
odbywa się występ.
Sega to narodowy taniec na
Mauritiusie.Tak jak wszędzie w tym klimacie to taniec żywiołowy pełen radości. Do hotelu gdzie są występy zwozi nas taksówka. Ale jak wrócić. Noc
ciemna. Pustkowie kompletne. Tylko
czarna szosa , pas kazuarynowego lasy i ocean. Początkowo próbujemy dogadać się z
obsługą hotelu by zamówiono nam taksówkę, ale o tej porze tu nikt nie jeździ i
nikt nie przyjedzie. No cóż ruszamy z
buta. Całkiem ciemno, trochę straszno ,ale nie ma wyjścia.. Po drodze tak
się zagadałyśmy że mało nie minęłyśmy naszego hotelu. Droga minęła
niepostrzeżenie gdy trajkotałyśmy jak najęte .
 |
Wreszcie witają nas na Mauritiusie
|
 |
| Widok na Mauritius |
 |
| ogromny figowiec przed hinduską świątynią |
 |
| kwiat lotosu |
 |
| na takich lianach można się poczuć jak Tarzan |
 |
| drzewo z dziwną łapą |
 |
| palma butelkowa |
 |
| przewodnik powiedział że to "męskie drzewo" |
 |
budynek poczty ze słynnym nienieskim znaczkiem
Mauritiusem |
 |
| Lidka na ulicach Port Luis w kultowych klapkach |
 |
| owoce drzewa chlebowego |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz