29 kwietnia
Pobudka o 7 . Śniadanie fajne uzbeckie. Pierożki, placki, jogurt, Tak to lubię, Kelner usmżł nam po dwa jajka. My chciałyśmy po jednym. Pakujemy sie i wychodzimy. Kierowca czeka. Ruszamy do Chiwy . Droga nie daj Boże. Nie dośc że dziura na dziurze to jeszcze jeżdżą n trzeciego . Horror. Ale 2 i pól godziny minęły szybko.Kierowca zawozi nas do zarezerwowanego hotelu Hotel Euro Asia znajduje się w obrębie murów Chiwy. Niestety nasz pokój nie jest jeszcze gotowy. Zostawiamy walizki i ruszamy do miasta. Już wiem że się zakocham od pierwszego wejrzenia. Kupujemy bilety do wszystkich atrakcji za 250000 sumów czyli za około 75 zł za osobę. Trzeba będzie jeszcze zapłacić za trzy atrakcje ale nic to Chiwa to miasto unikat.Powstałe w czasach świetności jedwabnego szlaku niemal kompletnie zachowało swoją dawną zabudowę. Mnóstwo meders, meczety pałac i liczne minarety to kwintesencja Chiwy. Jeśli dodać pięknie zdobione bramy wejściowe do medres to naprawdę przepiękne miasto. Zachowane w idealnie.Zaczynamy zwiedzanie. Najpierw medresa przed bramą wjazdową Bikandża Bika. Brama zachodnia miasta to najładniejsza i najbardziej reprezentacyjna brama z dwiema wieżami dekorowanymi białymi i zielonymi płytkami. Gdy wchodzimy przez bramę z zachwytu az mi się kręci w głowie. Budynki w kolorze orchy zdobione płytkami niebieskimi granatowymi i białymi. Cała ulica w takiej kolorystyce, Nad tym wszystkim góruje symbol Chiwy przepiękny minaret Kalta Minor pokryty cały płytkami w różnych odcieniach zieleni. A potem medresa za medresą. Medresy to szkoły koraniczne ale też uczace innych przedmiotów. Naliczyłam 27 medres. Trudno jest opisać wszystkie. Dziś odwiedziłyśmy 6 medres . Zbudowane są w podobnym stylu. Piękna brama wejściowa potem dziedziniec a wokół niego sale wykładowe imieszkania dla studentów. Meczet piątkowy niestety jest w remoncie.Odwiedzamy też cytadelę kunia Ark , więzienie. jes piękna pogoda. Dosyć ciepło ale do wytrzymania. Robimy sobie przerwę na małe co nie co . Zamawiamy szaszłyki jagnięce. Ja jeszce sałatkę. Monika boi się żółtaczki więc nie zamawia. Jeszce do tego kartofelki i lemoniada dla mnie a herbata dla Moniki. Wszystko za 64 zł. Po lunchu ruszamy do pałacu. Tu olsniewa nas sala wejściowa. Cała w niebieskich płytkach. jest dwupoziomowa, ale na górne piętro nie mozna wejśc. Idziemy jeszcze do haremu. Tu to dopiero przepych. Oczywiście najpiękniejsa sala to sypialnia. Mnóstwo pokoi zdobionych po sufit płytkami niebiesko białymi a sufity z drewna też zdobione.. Po drodze jeszcze karawanseraj i okazuje się że jest już po 17. Wreszcie wracamy do hotelu. Jesteśmy pod dużym wrażeniem Dodatkowo spotykamy wszędzie członków zespołów ludowych bo akurat odbywa się międzynarodowy festiwal tańca. Dostajemy ogromny pokój. Chłopak na recepcji mówi do mnie po polsku. Okazuje się że trzy lata pracował we Wrocławiu. Bardzo sympatyczny akcent. Rozpakowujemy się i ruszamy z powrotem do miasta, Idziemy na festiwal. Temperatura wspaniała. dochodzimy do miejsca, gdzie tłoczą się ludzie . Ja zatrzymuję się by kupić pocztówki. Kobieta w kiosku mówi że my mamy wejść bez kolejki bo my cudzoziemcy. I okazuje się że gdy przepycham się do barierek policjant odsuwa bramkę i nas wpuszcza. Potem druga bramka znowu działa. Dochodzimy do miejsca występów. Niestety trybuny nie dla nas, ale oglądamy stojąc z boku. Na telebimie widać lepiej niż z natury. Kolory, tańce muzyka. wieczór niesamowity. wracamy powolutku do hotelu. Dzień pełen emocji . Jutro kolejne medresy, meczety i jekieś pyszne jedzonko. Ale nie musimy się zrywać rano.
 |
|
 |
| przed bramą zachodnią |
 |
| w dali minaret Kalta Minor |
 |
| wejście do medresy dewan Beg |
 |
| minaret Kalta Minor |
 |
| na dziedzińcu medresy |
 |
| przed medresą |
 |
| tańce na placu |
 |
| pomnik chłopców |
 |
| widok na miasto |
 |
| w cytadeli Kunia ark |
 |
| w medresie Kazy kalian |
 |
| minaret Murada Tury |
 |
| Medresa Rahima chana |
 |
| mauzoleum Sajjida Allaudddin |
 |
| czapki Uzbeków |
 |
| medresa Amina Chana |
 |
| w medresie matpany Beja |
 |
| uliczki w Chiwie |
 |
| sala w pałacu |
 |
| sala w pałacu |
 |
| wejście do karawanseraju |
 |
| karawanseraj |
 |
| dziedziniec w haremie |
 |
| sala w haremie |
 |
| dziedziniec w haremie |
 |
| ściany w haremie |
 |
| w haremie |
 |
| w haremie |
 |
| w haremie |
 |
| ozdobny sufie |
 |
| przymierzam czapkę |
 |
| łóżko w haremie |
 |
| ściana |
 |
| sufit |
 |
| ściana |
 |
| zespół tancerzy |
 |
| karawana |
 |
| na festiwalu |
 |
| chiwa nocą |
 |
| Chiwa nocą |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz