7 maja
Pobudka wcześnie mimo że nie ma potrzeby. cały czas denerwuję się tym że mamy za duże i za cięzkie walizki. Jedziemy z naszym kierowcą na lotnisko. jest bardzo miły. Na wszelki wypadek gdybyśmy nie przeszły odprawy pytam ile kosztuje przejazd do Taszkientu.Mówi że 120 dolarów i jedzie się około 4 godzin. oddycham z ulgą . plan awaryjny jest. Żegnamy się z nim. Oczywiście podwózka za darmo. Skoro zaoferował nam podwózkę za darmo to nie wychylam się. Na lotnisku gdy zaczyna się odprawa widzę że facet nadaje walizkę takiej samej wielkości jak nasze. Przeszła to i nasze przejdą. Wszystko co ciężkie wrzuciłam do plecaczka. Waży 10 kilo . Walizka 18. Moniki walizka 15 kilo. Kobieta każe nam zapłacić za nadwagę. Idziemy do okienka. facet daje nam karteczki. mamy iść zapłacić w banku. Okienko obok. Nikogo nie ma . Nasze walizki leżą na taśmei. Odprawa zablokowana. czekamy 10 minut dalej nikogo nie ma . Wracam do faceta że przecież zablokowana jest odprawa. Zebrał się już tłumek pasażerów. On poszeł szukać kobiety. Przychodzi oczywiście z telefonem w garści i gada. Płacimy około 100 zł za nadwagę. Teraz już wszystko idzie jak z płatka. Godzina lotu mija niepostrzeżenie. Przed lotniskiem wzywam przez Yandex Go taksówkę. Czekamy czekamy juz powinna być a nie widzimy jej. Wreszcie wypatrzyłyśmy że minęła nas i pojechała jakieś 100 m dalej. Wszystkie taksówki zatrzymują się przy chodniku prowadzącym z terminalu. jest tylko jeden i na dodatek jest w tym miejscu wnęka dla samochodów. Ruszamy. Jestem zdziwiona że trzeba zapłacić prawie 2 razy więcej niż poprzednio ale jestem pewna że wbiłam dobrze nazwę hotelu i adres. jedziemy i jedziemy . Facet pyta dlaczego tak daleko mieszkamy. Ja mu mówię że w hotelu Ramada by Wydham. On tumaczy nam ze jedziemy okrężną drogą bo jest korek. Wyjeżdżamy z miasta. Pokazuje nam gdzie jest granica z Kazachstanem. Mówię mu że wyjechaliśmy z miasta a on że to obwodnica. Wreszcie skręcamy w jakieś przemysłowe zadupie. Jakieś rury, małe domki no wiadomo że to nie to. facet zatrzymuje się przed jakąć chałupiną i mówi że to tu. My na niego że to ma być hotel duży 4 gwiazdkowy w centrum . Pokazuję mu rezerwację na bookungu.On zbierze moją rezerwację z ktorej zamawiałam taksówkę i mówi że to ja popełniłam błąd. Ze w Taszkiencie są dwa hotele o tej samej nazwie. No ale przecież nie przywiózł nas do hotelu innego o tej samej nazwie. Wracamy z powrotem/ Wreszcie zajeżdżamy pod właściwy adres. Facet chce podwóją stawkę. Ja oczywicie nie widzę powodu żeby mu płacić tyle. Ale niestety mam tylko 100000 sum a przejazd był uzgodniony na 75000 sumów . Daję mu ten banknot to jest około30 złotych. Meldujemy się w hotelu i ruszamy do kompleksu Hazrati Imam. Jest to kompleks budynków powstałych wokół grobu uczonego Hazratiego. W skład tego kompleksu wchodzi medresa Barak-chana która powstała w XVi w meczet piątkowy i medresa Mudżi Mubaraka. najbardziej interesuje nas ten trzeci obiekt. Tam znajduje się najsparszy na świecie spisany egzemplarz koranu. Spisany jest na papierze z jeleniej skóry. Ma 353 olbrzymie pergaminy. Egzemplarz ten został spisany w VII wieku Księga ta została przywieziona przez Timura Chromego do Samarkandy. Potem został wywieziony do Ermitrażu do Petersburga.W 1924 wrócił do Taszkientu za sprawą Lenina..Na tym postanowiłyśmy zakończyć zwiedzanie. Obok kompleksu Hazrati Imam stoi potężny budynek przypominający meczet z turkusowymi kopułami 4 minaretami. Kłębi się przed nim tłum ludzi Ogromna kolejka po bilet i do wejścia. To otwarte w 2025 r Centrum Kultury Islamskeij. Budynek i otoczenie robią wrażenie. Teraz czas na zakupy. Wołam taksówkę przez Yandex i jedziemy do bazaru Chorsu taksówkarz mówi tylko po uzbecku. Denerwuje się bo nie rozumiemy a chce coś ustalić. W końcu pokazuje nam na zdjęciach budynek bazaru. Kiwamy głowami i jedziemy. Chyba nie jest zadowolony bo to jest stosunkowo blisko, ale upał jest niemiłosierny. Pokazuje 37 stopni. Na bazarze tez gorąco, ale w szale zakupów zapominamy o tym. Kupujemy jakieś słodycze miejscowe, orzeszki potem drobne upominki i wychodzimy z bazaru bo przecież i tak mamy nadwagę bagażu. To znaczy ja mam a Monika właśnie osiągnęła pełnię wagi. Gdy szukam w internecie jakiejś fajnej knajpy na ostatnią kolację Monikę zaczepiają dwaj Uzbecy, Jeden z nich oferuje pomoc przy znalezieniu restauracji. Jestem przekonana ze to będzie pudło. Idziemy i idziemy po tym bazarze. Wreszcie zaprowadza nas do alejki gdzie są same stoiska z jedzeniem. na tyłach można usiąść i zjeść. Facet doprowadził nas i się pożegnał. Gdzie indziej zaraz zażądaliby jakiegoś napiwku. To miejsce nie spełnia moich oczekiwań na ostatnią kolację w Uzbekistanie Oczywiście gdybyśmy dwa tygodnie temu tu trafiły w porze lunchu to może byśmy się zdecydowały, bo na pewno jedzenie jest smaczne i świeże. Ale nie teraz. Zamawiam taksówkę do restauracji Caravan, Podobno najlepsza w mieście, Wygląda wspaniale, klimatycznie. Zamawiamy szaszłyki jagnięce, sałatkę z pomidorów i kompot wiśniowy. Kompot wypijam praktycznie jednym haustem . Szaszłyk boski, mięciutki świetnie doprawiony. . Wspaniałe zakończenie wyjazdu. Teraz tylko pakowanie, ważenie wlaizki i jutro pobudka o 6.i żegnaj Uzbekistanie. Wspaniały kraj wspaniali życzliwi ludzie
 |
| terminal wSamarkandzie |
 |
| nasz samolot do Taszkientu |
 |
| centrum Kultury Islamskiej |
 |
| medresa Barak Chana |
 |
| medresa Mudźy Mubaraka |
 |
| meczet piątkowy Hodży Mubaraka |
 |
| widok na medrese Barak Chana |
 |
| meczet Hodzy Mubaraka |
 |
| koran |
 |
| jedna ze stron koranu |
 |
| w medresie Hodźy Mubaraka |
 |
| wejście do meczetu Mubaraka |
 |
| dziedziniec meczetu Hodży Mubaraka |
 |
| dziedziniec meczetu |
 |
| w meczecie |
 |
| co to za wzrzywo ?rzodkiew? |
 |
| restauracja Caravan |
 |
| restauracja Caravan |
Dziękujęmy za możliwość współzwiedzenia tylu ciekawych i wspaniałych miejsc 🌷 Całe szczęście, że Uzbekistan pożegnał Was wyśmienitą kolacją, bo taka Wam się po prostu należała 😇👍🌷🌷🌷
OdpowiedzUsuńTW