czwartek, 7 maja 2026

Uzbekistan 7 maja Teszkient

 7 maja 

 Pobudka  wcześnie mimo że nie ma potrzeby. cały czas denerwuję się tym że mamy za duże i za cięzkie walizki. Jedziemy z naszym kierowcą  na lotnisko. jest bardzo miły. Na wszelki wypadek gdybyśmy nie przeszły odprawy  pytam ile kosztuje przejazd do Taszkientu.Mówi że 120 dolarów i jedzie się około 4 godzin. oddycham z ulgą . plan awaryjny jest. Żegnamy się z nim.  Oczywiście podwózka za darmo. Skoro zaoferował nam podwózkę za darmo to nie wychylam się. Na lotnisku  gdy zaczyna się odprawa widzę że facet  nadaje walizkę takiej samej wielkości jak nasze. Przeszła to i nasze przejdą. Wszystko co ciężkie wrzuciłam do plecaczka. Waży 10 kilo . Walizka 18. Moniki walizka 15 kilo. Kobieta  każe nam zapłacić za nadwagę. Idziemy do okienka. facet daje nam karteczki. mamy iść zapłacić w banku. Okienko obok. Nikogo nie ma . Nasze walizki leżą na  taśmei. Odprawa zablokowana. czekamy  10 minut dalej nikogo nie ma . Wracam do faceta że przecież  zablokowana jest odprawa. Zebrał się już tłumek pasażerów. On poszeł szukać kobiety. Przychodzi oczywiście z telefonem w garści i gada. Płacimy około 100 zł za nadwagę. Teraz już wszystko idzie jak z płatka.  Godzina lotu mija niepostrzeżenie. Przed lotniskiem  wzywam przez Yandex Go taksówkę. Czekamy  czekamy juz powinna być  a nie widzimy jej. Wreszcie wypatrzyłyśmy że  minęła nas i pojechała jakieś 100 m dalej. Wszystkie taksówki zatrzymują się przy  chodniku  prowadzącym z terminalu. jest tylko jeden  i na dodatek jest w tym miejscu wnęka  dla samochodów. Ruszamy. Jestem zdziwiona że  trzeba zapłacić prawie 2 razy więcej niż poprzednio ale jestem pewna że wbiłam dobrze nazwę hotelu i adres. jedziemy i jedziemy . Facet pyta dlaczego tak daleko mieszkamy. Ja mu mówię że w hotelu Ramada by Wydham.  On tumaczy nam ze jedziemy okrężną drogą bo jest korek. Wyjeżdżamy z miasta. Pokazuje nam gdzie jest granica z Kazachstanem. Mówię mu że wyjechaliśmy z miasta a on że to obwodnica. Wreszcie skręcamy w jakieś  przemysłowe zadupie. Jakieś rury,   małe domki no wiadomo że to nie to. facet zatrzymuje się przed jakąć chałupiną i mówi że to tu. My na niego że to ma być hotel duży 4 gwiazdkowy w centrum . Pokazuję mu rezerwację na bookungu.On zbierze moją rezerwację z ktorej zamawiałam taksówkę i mówi że to ja popełniłam błąd. Ze w Taszkiencie są dwa hotele o tej samej nazwie. No ale przecież nie przywiózł nas do hotelu innego o tej samej nazwie. Wracamy  z powrotem/ Wreszcie zajeżdżamy  pod właściwy adres. Facet chce podwóją stawkę. Ja oczywicie nie widzę powodu żeby mu płacić tyle. Ale niestety mam tylko 100000 sum a przejazd był uzgodniony na 75000 sumów . Daję mu ten banknot to jest około30 złotych. Meldujemy się w hotelu i ruszamy  do kompleksu Hazrati Imam. Jest to kompleks budynków powstałych wokół grobu uczonego Hazratiego. W skład tego kompleksu wchodzi medresa  Barak-chana która powstała  w XVi w  meczet piątkowy  i medresa Mudżi Mubaraka. najbardziej interesuje nas ten trzeci obiekt. Tam znajduje się najsparszy na świecie spisany egzemplarz koranu. Spisany jest na papierze z jeleniej skóry. Ma 353 olbrzymie pergaminy.  Egzemplarz ten został spisany w VII wieku Księga ta została przywieziona przez Timura Chromego  do Samarkandy. Potem został wywieziony do Ermitrażu do Petersburga.W 1924 wrócił do Taszkientu za sprawą Lenina..Na tym postanowiłyśmy zakończyć zwiedzanie. Obok  kompleksu Hazrati Imam stoi potężny budynek  przypominający  meczet z turkusowymi kopułami 4 minaretami. Kłębi się przed nim tłum ludzi Ogromna kolejka po bilet i do wejścia. To  otwarte w 2025 r Centrum Kultury Islamskeij.  Budynek i otoczenie robią wrażenie. Teraz czas na zakupy. Wołam taksówkę przez Yandex i jedziemy do  bazaru Chorsu taksówkarz mówi tylko po uzbecku. Denerwuje się bo nie rozumiemy a chce coś ustalić.  W końcu pokazuje nam na zdjęciach budynek  bazaru. Kiwamy głowami i jedziemy. Chyba nie jest zadowolony bo to jest stosunkowo blisko, ale upał jest niemiłosierny. Pokazuje 37 stopni. Na bazarze tez gorąco, ale w szale zakupów zapominamy o tym. Kupujemy jakieś słodycze miejscowe, orzeszki potem drobne upominki i wychodzimy z bazaru bo przecież i tak mamy nadwagę bagażu. To znaczy ja mam a Monika właśnie osiągnęła pełnię wagi. Gdy szukam w internecie jakiejś fajnej knajpy na ostatnią kolację Monikę zaczepiają dwaj Uzbecy, Jeden z nich oferuje pomoc przy znalezieniu  restauracji. Jestem przekonana ze to będzie pudło. Idziemy i idziemy po tym bazarze. Wreszcie zaprowadza nas do alejki gdzie są same stoiska z jedzeniem. na tyłach można usiąść i zjeść. Facet doprowadził nas  i się pożegnał. Gdzie indziej zaraz zażądaliby jakiegoś napiwku. To miejsce nie spełnia  moich oczekiwań na ostatnią kolację w Uzbekistanie Oczywiście gdybyśmy dwa tygodnie temu tu trafiły w porze lunchu to może byśmy się zdecydowały, bo na pewno jedzenie jest smaczne i świeże. Ale nie teraz. Zamawiam taksówkę do restauracji Caravan, Podobno najlepsza w mieście,  Wygląda wspaniale, klimatycznie. Zamawiamy szaszłyki jagnięce, sałatkę z pomidorów  i kompot wiśniowy. Kompot wypijam praktycznie jednym haustem . Szaszłyk boski, mięciutki świetnie doprawiony. . Wspaniałe zakończenie wyjazdu. Teraz tylko pakowanie, ważenie wlaizki i jutro pobudka o 6.i żegnaj Uzbekistanie. Wspaniały kraj wspaniali życzliwi ludzie

terminal wSamarkandzie

nasz samolot do Taszkientu

centrum Kultury Islamskiej

medresa Barak Chana

medresa  Mudźy Mubaraka

meczet piątkowy Hodży Mubaraka

widok na medrese Barak Chana

meczet  Hodzy  Mubaraka

koran

jedna ze stron koranu

w medresie Hodźy Mubaraka

wejście do meczetu Mubaraka

dziedziniec meczetu Hodży Mubaraka

dziedziniec  meczetu

w meczecie




co to za wzrzywo ?rzodkiew?

restauracja Caravan

restauracja Caravan


1 komentarz:

  1. Dziękujęmy za możliwość współzwiedzenia tylu ciekawych i wspaniałych miejsc 🌷 Całe szczęście, że Uzbekistan pożegnał Was wyśmienitą kolacją, bo taka Wam się po prostu należała 😇👍🌷🌷🌷
    TW

    OdpowiedzUsuń