18 września
Śniadanie jak zawsze takie samo. Ruszamy do Alghero nad morze. Kupujemy bilety na wycieczkę statkiem do jaskini Neptuna. Oddzielnie kupujemy bilety do jaskini.
Ruszamy statkiem w drogę. Widoki piękne. Wysokie klify wpadające do morza . Do tego piękny lazur morza. Pogoda idealna. Po 50 minutach docieramy do jaskini. Widzimy ludzi schodzących po schodach do jaskini. Można się dostać do jaskini drogą morską bądź na piechotę 650 schodów w dół, a potem to samo w górę. nawet nie rozważałyśmy takiej opcji ze względu na kolana Bożenki. Gdy wysiadamy ze statku ogarnia mnie zniechęcenie. Ogromny tłum wchodzących do jaskini. .Jednak po wejściu do jaskini już jakoś się rozluźniło. Jaskinia cudna. Pięknie podświetlone stalaktyty . Mnóstwo zwisającej z góry drobnicy nazywanej makaronem. Do tego stalagnaty stojące jak filary podpierające jaskinię. Wszystko to odbija się w wodzie potęgując wrażenie. Przechodzimy z komory do komory i już nie wiemy, które piękniejsza. Po prawie godzinnej uczcie dla oczu wracamy na statek. Jesteśmy obie pod wrażeniem piękna natury. Jest to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych jaskiń jakie widziałam. Pewnie załapie się w pierwszej czwórce. Wracamy na ląd. Teraz coś dla ciała. Idziemy na lunch. Bożenka zamawia sardyńskie gnocchi z sosem pomidorowym ja jagnięcinę. Oba dania wspaniałe. Pychota. Powoli wracamy do hotelu. Teraz jest tu sjesta więc wszystko zamknięte. Przebieramy się w kostiumy o idziemy na basen. Ludzi raczej mało. Dwie godziny dla wody i słońca. Mamy w planie jeszcze zwiedzanie muzeum korala czerwonego zwanego tutaj czerwonym złotem. Muzeum otwierają o 17.Zbieramy się powoli do miasteczka. Muzeum ciekawe, trochę biżuterii. Pokazana historia , sprzęt do zbierania koralowca. Teraz tylko zakupy i to co miśki lubią najbardziej łazikowanie po sklepach. Kupujemy pamiątki, drobne prezenciki dla bliskich. Na kolacji pustki. Pakujemy się. Ostatnie winko na balkonie i trzeba myśleć o powrocie. Jutro pobudka. Nie bierzemy śniadania w pudełku, bo wiemy ze jest beznadziejne.
Rano pobudka. Droga na lotnisko i powrót do domu. Bez większych przygód lądujemy w Modlinie i samochodem wracamy do Warszawy.
Sardynia ciekawa wyspa. Piękna przyroda barwna historia . Kultura to mieszanina wpływów rzymskich hiszpańskich, arabskich i włoskich. Kuchnia znakomita. Bardzo się cieszę że praktycznie objechałyśmy wyspę
![]() |
| wypływamy z Alghero |
![]() |
| klify |
![]() |
| klify |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| schody do jaskini |
![]() |
| wejście do jaskini |
![]() |
| w jaskini Neptuna |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| to są makarony |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| a to płaszcze |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| falochron w Alghere |
![]() |
| Alghero |
![]() |
| w oczekiwaniu na lunch |
![]() |
| sardyńskie gnocchi z sosem |
![]() |
| szachy z korala |
![]() |
| biżuteria z korala |
![]() |
| biżuteria z korala |
![]() |
| korale koralowe |
![]() |
| jagnięcina |
















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz