niedziela, 20 września 2026

Włochy Sardynia 18 września 2026 r

 18 września 

Śniadanie jak zawsze takie samo. Ruszamy do Alghero nad morze. Kupujemy bilety na  wycieczkę statkiem do jaskini Neptuna. Oddzielnie kupujemy bilety do jaskini. 

Ruszamy statkiem w drogę. Widoki piękne. Wysokie klify wpadające do morza . Do tego piękny lazur morza. Pogoda idealna. Po 50 minutach docieramy do jaskini. Widzimy ludzi schodzących po schodach do jaskini. Można się dostać do jaskini drogą morską bądź na piechotę  650 schodów w dół, a potem to samo w górę. nawet nie rozważałyśmy takiej opcji ze względu na kolana Bożenki. Gdy wysiadamy ze statku  ogarnia mnie  zniechęcenie. Ogromny tłum wchodzących do jaskini. .Jednak  po wejściu do jaskini już  jakoś się  rozluźniło. Jaskinia cudna. Pięknie podświetlone   stalaktyty . Mnóstwo zwisającej z góry  drobnicy  nazywanej makaronem. Do tego  stalagnaty stojące jak filary podpierające  jaskinię. Wszystko to odbija się w wodzie potęgując wrażenie. Przechodzimy z komory do komory i już nie wiemy, które piękniejsza. Po  prawie godzinnej uczcie dla oczu wracamy na statek. Jesteśmy obie pod wrażeniem piękna natury. Jest to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych jaskiń jakie widziałam. Pewnie załapie się w pierwszej czwórce. Wracamy na ląd. Teraz coś dla ciała. Idziemy na lunch. Bożenka zamawia  sardyńskie gnocchi z sosem pomidorowym ja jagnięcinę. Oba  dania wspaniałe. Pychota. Powoli wracamy do hotelu. Teraz jest tu sjesta więc wszystko zamknięte. Przebieramy się w kostiumy o idziemy na basen. Ludzi raczej mało. Dwie godziny dla wody i słońca. Mamy w planie jeszcze  zwiedzanie muzeum korala czerwonego zwanego tutaj czerwonym złotem.  Muzeum otwierają o 17.Zbieramy się powoli do miasteczka. Muzeum ciekawe, trochę biżuterii. Pokazana historia  , sprzęt do zbierania koralowca. Teraz tylko zakupy i  to co miśki lubią najbardziej  łazikowanie po sklepach. Kupujemy pamiątki, drobne prezenciki dla bliskich. Na kolacji pustki. Pakujemy się. Ostatnie winko na balkonie i trzeba  myśleć o powrocie. Jutro pobudka. Nie bierzemy  śniadania w pudełku, bo wiemy ze jest beznadziejne.  

Rano pobudka. Droga na  lotnisko i powrót do domu. Bez większych przygód lądujemy w Modlinie i samochodem wracamy do Warszawy.

Sardynia ciekawa wyspa. Piękna przyroda  barwna historia . Kultura to mieszanina  wpływów rzymskich hiszpańskich, arabskich i włoskich. Kuchnia znakomita. Bardzo się cieszę że praktycznie objechałyśmy wyspę 

wypływamy z Alghero

klify

klify





schody do jaskini

wejście do jaskini


w jaskini Neptuna













to są makarony




a to płaszcze










falochron w Alghere

Alghero

w oczekiwaniu na lunch

sardyńskie gnocchi z sosem

szachy z korala
biżuteria z korala
biżuteria z korala
korale koralowe

jagnięcina












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz