25 listopada 2013 Filipiny
Wyspa Cebu i Bohol
Dziś lecimy na wyspę
Cebu. Lot mamy wczesnym popołudniem. Pogoda jak marzenie. Widok z
okna na zatokę przecudny. Rano idziemy na pocztę, by kupić znaczki
na kartki pocztowe. Okazuje się, że mają tylko o nominale 1 pesos, a nam
potrzeba za 13 pesos. Rezygnujemy z zakupu. Idziemy do miejscowego
muzeum. Ale nie bardzo mają co pokazać ze swojej historii
Palawańczycy. Zdegustowane łazimy po bazarku. Koło południa
hotelowym busikiem jedziemy na lotnisko Lecimy liniami Cebu Pacyfik.
Po wylądowaniu szybko bierzemy taksówkę i zasuwamy do portu.
Bilety na szybki prom kosztują po 500 pesos. Podróż trwa 2 godziny.
Późnym wieczorem docieramy do hotelu Roca. W Lonley Planet był
wymieniany ale nam się nie bardzo podoba. Ze względu na późną
porę zostajemy na jedną noc. Na Boholu było niedawno trzęsienie
ziemi . Są ograniczenia w dostawie prądu i wody. W pokoju okazało
się że Lidce pękła w walizce puszka piwa. Musi teraz wszystko prać
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz