28 listopada
Aleja Gigantów, Pamberton, przylądek Leuwin, Margaret River
Wstajemy o 6.30. śniadanie i ruszamy w drogę. Zastanawiamy się jak długo ludzie na kempingu śpią. Wieczorem o ósmej idą spać . O 7 jeszcze śpią. Jedziemy do Parku Aleja Gigantów. Jesteśmy zbyt wcześnie. Znowu po drodze wyskoczył nam kangur. Ten był bardzo duży. Udało mu się uciec sprzed kół. O dziewiątej wchodzimy do parku. Tu są dwie części do zwiedzania. Trasa naziemna i trasa po wiszących kładkach. Zaczynamy od tej naziemnej. To co zobaczyliśmy przeszło nasze oczekiwania. Eukaliptusy ogromne , potężne proste pnie wznoszą się na wysokość nawet 70 metrów. Wiele z nich ma dziury w pniach co nie przeszkadza im w wegetacji. Nawet zawarłoby się puste wewnątrz drzewa żyją.. Jesteśmy oszołomieni parkiem. Rosną tu 4 rodzaje drzew eukaliptusowych, karii które się przebarwiają karii z korą twardą jak dąb, red tingle ogromne twarde i yellow tingle. Teraz druga część zwiedzania. Spacer po platformach zawieszonych na wysokości 40 metrów. Kładki ciągną się przez 600 metrów wśród drzew eukaliptusowych. Z tej wysokości widać jak jeszcze wysoko są korony drzew. Platformy trochę bujają gdy idzie więcej osób. Oczywiście od razu czuję ,że choroba morska to moja przypadłość. Robimy zdjęcia cieszymy się pięknem przyrody i ruszamy dalej . Jedziemy do Pamberton. Droga wspaniała wśród lasów eukaliptusowych. Dojeżdżamy do Pemberton. Tu też jest park narodowy, ale atrakcją jest drzewo Gloucester. Wysokie na 60 metrów, na które można się wspiąć po prętach wbitych w pień. Mamy zamiar spróbować z Marcinem. Gdy dojeżdżamy widzimy tabliczkę "Drzewo zamknięte". Nie wolno się wspinać. Drzewo niestety ogrodzone i nie da rady wejść na nie. Z wpisów w książce gości wynika, że jest zamknięte co najmniej od września. Trudno. Robimy sobie wycieczkę po parku. Podziwiamy przepiękne wysokie proste eukaliptusy kari. Jesteśmy zachwyceni pięknem tych drzew. . To jest dzień eukaliptusa. Z parku jedziemy na przylądek Leuwin. W tym miejscu łączy się ocean Indyjski z Południowym. Dojeżdżamy do latarni morskiej, która znajduje się na tym przylądku. Wieje silny wiatr. Nad nami dziwne szaro- brunatne chmury. Przez te chmury przebija się słońce, ale jakie. Takiego żeśmy jeszcze nie widzieli. Okrągła pomarańczowa kula bez blasku. Wygląda jak czerwony księżyc w pełni. Robimy zdjęcia, ale one nie oddają tego co widzimy. Wchodzimy na teren przylądka. Drzwi latarni zamknięte. Wiem że ostatnie wejście jest o 16.00. jest za dwie szesnasta, Z boku drzwi są otwarte. Wchodzimy z Marcinem na górę. Gdy docieramy prawie na szczyt okazuje się, że jest tam jakaś ekipa remontowa i dalej nie pozwalają nam wejść. Schodzimy na dół. W sklepie gdzie kupowałam bilety okazuje się, że latarnia jest zamknięta, a bilety kupiłam tylko na przylądek. Dobre i to. Jedziemy do Margaret River. Tu jest centrum winiarstwa w Australii. Mijamy winnice i winiarnie. W miasteczku znajdujemy caravan park i idziemy pochodzić po mieście, Wyczytałam, że życie zaczyna się tu po 5 po południu. Życie może i tak ale sklepy zamknięte. Marcin narzeka, że nie przepuści kasy. Idziemy na fish and chips. Znowu pyszne i obfite jedzenie. Wracamy na zachód słońca nad morze. Gdy jedziemy tarcza słońca krwistoczerwona. Marcin mówi, żebym nie robiła zdjęć z samochodu, bo zrobię nad morzem. Gdy przyjechaliśmy słońce zaszło za chmury i już nie wyszło. Trudno.
 |
| latarnia morska na przylądku Leeuwin |
 |
| dziwne słońce |
 |
| wysooka kari |
 |
| drabina na drzewo |
 |
| jak można zamknąć drzewo? |
 |
| drzewo kuflika |
 |
| droga wśród eukaliptusów |
 |
| na platformie widokowej |
 |
| drzewo puste ale żyje |
 |
| to drzewo też żyje |
 |
| ciekawy kształt |
 |
| Marcin w drzewie |
 |
| wysokie do nieba |
.
 |
| kwiatki też są |
 |
| fish and chips musi być w papierze |
 |
| porcja szybko znika |
 |
| pazury kangura |
 |
| to wersja żółta |
 |
| spotkanie dwóch oceanów |
 |
| widok z platformy |
 |
| widok z platformy |
 |
| widok z platformy |
 |
| to jest Słońce |
 |
| to też Słońce |
 |
| pozdrawiam |
 |
| jakiś ptak na gałęzi |
 |
| ten to chyba mysikrólik |
 |
| kaczka się drapie |
 |
| ulice Margaret River |
 |
| miejsce spotkania oceanów |
 |
| widok z latarni morskiej |
 |
| krowa astronom |
 |
| w parku zamkniętego drzewa |
 |
| zamknięte drzewo |
Eukaliptusy rzeczywiście gigantyczne... 🤩🤩🤩 Zachowując proporcje to olejek eukaliptusowy powinien być w pięciolitrowych bańkach... 🤣🤣🤣
OdpowiedzUsuńSłońce niezwykle... 🤓
TW